Do czytania i słuchania o wellbeingu w kontekście firm i pracodawców

Zorganizowaliśmy warsztaty z kręcenia hula-hop, w kuchni stoją ekologiczne banany, a raz w miesiącu wpada tajska masażystka. Parodia, czy rzeczywistość?

Dla mnie to było zawsze oczywiste, że dbałość o dobrostan, to opłacalny i wartościowy „biznes” dla nas wszystkich i każdy w swoim obszarze może dużo zmienić.

Jeśli myślisz o efektywnym, a nie tylko efektownym zarządzeniu lub wdrożeniu wellbeingu w swojej organizacji to, mam dla Ciebie kluczową radę: Jeśli nie wiesz precyzyjnie, jaki cel chcesz osiągnąć poprzez wellbeing – w ogóle się za to nie bierz. 

Do czego nam ten cały wellbeing? Po co wydawać na to pieniądze? Co zredukować w budżecie w pierwszej kolejności?

Biznes myśli prosto: to, co nie daje efektów, idzie do kosza. Nie dlatego, że efektów nie ma, ale dlatego, że biznes ich nie widzi.

Z licznych raportów rynkowych opisujących wdrożenia well-beingowe w organizacjach na całym świecie widać wyraźnie przynajmniej 5 aspektów…

Tak sobie myślę, że choć ostatnio głośno o wellbeingu, to wszystko ciągle jakoś nie tak. I mam taki krótki apel, który być może ukaże szerszą perspektywę tego tematu.